Jakiś czas temu kupiłam sobie wybijaki, numeratory.... różnie się to nazywa. Dla mnie to stemple metalowe :) Początkowo miały mi służyć do wybijania imion, dat, napisów personalizowanych na zawieszkach ze stali nierdzewnej. Z braku czasu nawet nie miałam okazji ich użyć. Po zakupie schowałam do szafy i całkiem o nich zapomniałam. Ale coś mnie natchnęło i zaczęłam się nimi trochę bawić :)
Wybijanie słów na zawieszkach wymaga wyczucia siły, nie za mocno ale też nie byle jak, lekko bo wówczas napis jest niewyraźny.
Zabawę miałam niezłą :) gorzej mieli sąsiedzi ponieważ do wybicia czegokolwiek potrzebny jest młotek :) i cała praca polega na uderzaniu nim w stemple :) Trochę hałaśliwe zajęcie ale niesamowicie wciągające :)
Po chwili przerwy z ciekawości wzięłam się za rzemienie skórzane :) I postanowiłam zrobić dwie bransoletki z wybitymi słowami.
Wybijanie słów na zawieszkach wymaga wyczucia siły, nie za mocno ale też nie byle jak, lekko bo wówczas napis jest niewyraźny.
Zabawę miałam niezłą :) gorzej mieli sąsiedzi ponieważ do wybicia czegokolwiek potrzebny jest młotek :) i cała praca polega na uderzaniu nim w stemple :) Trochę hałaśliwe zajęcie ale niesamowicie wciągające :)
Po chwili przerwy z ciekawości wzięłam się za rzemienie skórzane :) I postanowiłam zrobić dwie bransoletki z wybitymi słowami.
Bardzo żałuję, że nie mam wybijaków z polskimi znakami wówczas zakres słów byłby nieograniczony :)
Niebawem powstanie więcej bransoletek z różnymi napisami, mam już kilka zamówień i sama mam jeszcze kilka pomysłów :)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wam miłego tygodnia :)









