Jak co roku grudniową porą czuję się jak pomocnik świętego Mikołaja :) Ogromnie się cieszę, że tak wiele osób otrzyma w prezencie drobiazg wykonany przez mnie :) Cześć prezentów to produkty z mojej standardowej oferty ale część to zamówienia indywidualne, głównie bransoletki, breloki i podkładki sosnowe pod kubki, które w tym roku stały się bestsellerem :)
Każdy kto zajmuję się rękodziełem marzy o dniu kiedy jego pasja stanie się sposobem na biznes, życie. Tak samo było w moim przypadku. Po kilku latach udało się i stworzyłam swój sklep/markę. Ogromnie się z tego cieszę i nie żałuję dnia, w którym się na to zdecydowałam.
Jednak z biegiem czasu człowiek zatraca się w swojej wymarzonej pracy i zdaje sobie sprawę, że czegoś mu jednak w tym życiu jeszcze brakuje. Nowych wyzwań, nowych pasji i nowych wrażeń na które niestety nie starcza już czasu. W natłoku zamówień i pracy nad owym biznesem wpadamy w rutynę, z której ciężko się wydostać. Nawet weekend rzadko jest prawdziwym weekendem. Aby wyrobić się z pracą przesuwa się wolne dni w nieskończoność. Człowiek uświadamia sobie, że czas wolny również należy planować i wpisywać w kalendarz tak, jak kolejne zamówienia i projekty. A potem trzymać się harmonogramu bo bez tego znów wpadamy w wir pracy.
Uwielbiam moją pracę "na swoim" chociaż to pasmo niepewności i ruchomy grunt. Daje jednak wiele satysfakcji i dodaje skrzydeł. Od miesiąca mam przymusową przerwę w pracy w związku z zaawansowaną ciążą i dopiero teraz widzę i wiem, że odrobina wolnego czasu rozjaśnia umysł a co najważniejsze pozwala na odkrycie w sobie nowych tzw talentów :) Fajnie jest mieć czas na coś co zawsze w kalendarzu zapisywało się w rubryce plany na przyszłość, tudzież postanowienia noworoczne, których się nigdy nie spełniało.
Szydełkowanie zawsze było moim planem na przyszłość do zrealizowania, lubię podejmować nowe wyzwania i zawsze byłam samoukiem. Tym razem było podobnie. Jak to mówią, dla chcącego nic trudnego. Z każdym kolejnym dniem szydełkowanie przestaje być czarną magią :)
Szydełkowanie zawsze było moim planem na przyszłość do zrealizowania, lubię podejmować nowe wyzwania i zawsze byłam samoukiem. Tym razem było podobnie. Jak to mówią, dla chcącego nic trudnego. Z każdym kolejnym dniem szydełkowanie przestaje być czarną magią :)
Najpierw wykonałam szalik dla córki :) Teraz wymarzyła sobie w kolorze mięty :)
Następnie kocyk dla drugiej córeczki, na którą czekamy cierpliwie :) W planach mam również wykonanie kolejnego kocyka, tym razem z bawełny.
Następnie wzięłam się za serwetki, zawsze chciałam zrobić łapacz snów :)
i udało się :) Teraz powstaną kolejne łapacze, tym razem dla rodziny :)
Jestem zadowolona, że wyszło tak jak chciałam chociaż początki nie były łatwe. Teraz szydełkowanie jest dla mnie świetną metodą na odstresowanie, wyciszenie i relaks.
A wy, co lubicie robić w wolnym czasie?
Nadrabiacie zaległości w domowych obowiązkach czy jednak zatracacie się w swoich pasjach?
A może jedno i drugie? :)
A wy, co lubicie robić w wolnym czasie?
Nadrabiacie zaległości w domowych obowiązkach czy jednak zatracacie się w swoich pasjach?
A może jedno i drugie? :)
Brelok do kluczy zawsze się przyda :) Odkąd pamiętam mam problemy ze znalezieniem kluczy w torebce i zapewne nie jestem jedyną kobietą, której codzienne przeszukiwanie torebki zajmuje co najmniej kilka minut :) Lubię te większe torby, moja zawsze wypełniona jest po brzegi, zawsze coś się może przydać więc żal ją opróżniać :) Muszę mieć duży portfel, duży brelok i średnią kosmetyczkę, która na dobrą sprawę mogłaby być małą torebką dlatego postanowiłam, stworzyć brelok, które uda mi się szybko odszukać w torebce, przynajmniej mam taką nadzieję :) Na co dzień testuję brelok z sercem, najbardziej przypadł mi do gustu :) W sklepie znajdzie się również coś dla wielbicielek geometrycznych kształtów :)
Powstał również brelok z grafiką, lubię ten motyw różyczek więc postanowiłam tym razem wykorzystać go w taki sposób.
Zamiast różyczek, w zawieszce można umieścić dowolną grafikę, zdjęcie.
A wy lubicie nosić duże cy małe, skromne breloki ?
Pudełko urodzinowe wykonałam na zamówienie dla p.Ani. Chciała podarować koleżance coś oryginalnego do przechowywania biżuterii , bardzo zależało jej na umieszczeniu dedykacji wewnątrz pudełka. Więcej wytycznych co do wyglądu pudełeczka nie było :) Długo zastanawiałam się nad projektem, czasami trudno coś wymyślić nie wiedząc jakie upodobania ma osoba, do której trafi dany przedmiot. Ostatecznie postawiłam na kolor biały, który pasuje do każdego wnętrza. Wybrałam motyw delikatnych różyczek ponieważ większość kobiet je uwielbia :) Na końcu wpadł mi do głowy pomysł z tekstem na pudełku, w kolorze błękitnym aby pasował do całości.
Wnętrze zostawiłam w stanie surowym a dedykację umieściłam na owalnym dekorze, dodałam ornamenty i pudełko gotowe :) Po raz pierwszy koncepcja wykonana od A do Z wg pierwotnego założenia :) bez szalonych zmian w trakcie pracy :) Mam nadzieję, że będzie służyło obdarowanej przez długie lata :)
Duże kufry drewniane, pojemne i praktyczne, mające wiele zastosowań. Mogą służyć jako ozdoba pokoju dziecięcego lub pojemnik do przechowywania dziecięcych skarbów.
Na zamówienie dla p. Ani wykonałam 3 kufry w trzech kolorach: mięta, róż i delikatny pastelowy turkus. Na wieku umieściłam imiona dzieci a na serduszkach daty urodzeń, w środku natomiast szczególna dedykacja :)







